Frequently Asked Questions (FAQ)

Miałam już zajęcia z filozofii na innej uczelni. Czy istnienie możliwość przepisania oceny?

Nie chcąc utrudniać życia studentom, mogę "przepisać ocenę", ale tylko pod warunkiem odpowiedzi na te PYTANIA (uwzględniają one różnice programowe; po ich opracowaniu proszę zgłosić się do mnie osobiście).

Należy jednak zdawać sobie sprawę z kilku faktów. W przeciwieństwie do przedmiotów językowych, nie istnieją w filozofii jednolite standardy prowadzenia zajęć (czyli nie ma filozoficznego odpowiednika certyfikatów językowych typu FCE, CAE, TOEFL, itp.). Program realizowany przez innych wykładowców, a przede wszystkim ich metody oraz ich cel zajęć jest odmienny od tego, jaki został przewidziany przeze mnie (z myślą o kształceniu przyszłych nauczycieli). Należy także zdawać sobie sprawę z tego, że przepisy prawne, regulaminy, statuty... nie przewidują w ogóle takiego zjawiska jak "przepisywanie ocen".

Student powinien być zatem świadom, że pomimo mojego formalnego podpisu w indeksie, faktyczną odpowiedzialność za jego poziom wiedzy i umiejętności ponosi poprzedni wykładowca, z którym rzeczywiście odbywały się zajęcia. W moim formalnym spisie osób, które miały ze mną zajęcia i które opanowały filozofię w zadowalającym stopniu - taki student nie zostanie uwzględniony.

Skąd wziąć odpowiedzi na pytania, które pojawią się na colloquium?

Odpowiedzi na te pytania udzielane są systematycznie na każdych zajęciach. Osoby, które nie były obecne na zajęciach mogą skorzystać z podręcznika do historii filozofii (podawany był na naszym pierwszym spotkaniu) oraz z zamieszczonych w tym serwisie materiałów.

Wysłałam e-maila z dodatkowym zadaniem i do tej pory nie otrzymałam odpowiedzi. Co robić?

Procedura jest następująca: jeśli w ciągu 24 godzin nie nadejdzie odpowiedź, znaczy to, że z różnych względów nie otrzymałem e-maila. W takim przypadku proszę wysłać jeszcze raz lub wysłać SMS-a. Należy pamiętać, że e-maile nie znikają; w przypadku złego adresu lub problemu z serwerem, wracają do nadawcy (w niektórych przypadkach mogą wrócić do folderu ze spammem). W każdym razie, należy dokładnie wspólnie ustalić przyczynę problemu i go rozwiązać. Problemy z wysyłaniem e-maili mogą także wynikać z niezachowania zasad netykiety (np. temat listu nie może zawierać polskich znaków). Zobacz: [ Netykieta ].

Dlaczego brak obecności na zajęciach nie ma wpływu na końcową ocenę?

Nikt mi jeszcze nie dostarczył przekonujących argumentów, dlaczego brak obecności miałby mieć wpływ na ocenianie. Ocenę otrzymuje student (ale także każdy uczeń) za wiedzę i umiejętności. Nie istnieje przepis prawny, który umożliwiałby stawianie lub modyfikowanie ocen "za nieobecność". Odwieczną tradycją studiów jest czerpanie wiedzy z różnych źródeł: wykłady, ćwiczenia, czytelnia biblioteczna, kino, podróże zagraniczne, konferencje, Internet, fora dyskusyjne, pisanie artykułów, samodzielne studiowanie, prace badawcze, itp. Wykładowca/nauczyciel nie jest (i nie powinien być) jedynym źródłem wiedzy dla studenta. Takie podejście do tego zagadnienia nie było obce ani Kochanowskiemu, ani Mickiewiczowi, ani Słowackiemu. Zakładam, że w taki sam sposób studiują moi studenci. Weryfikacji dokonuję podczas colloquium.

Przygotowanie referatu jest dla mnie za trudne. Nie jestem specjalistą w filozofii.

Tematy referatów są tak dobrane, aby każda osoba posiadająca maturę, mogła sobie z nim poradzić. Najlepszym dowodem, że tak jest w istocie, są referaty przeprowadzone przez innych słuchaczy (także w innych grupach) - z powodzeniem. Jeśli dany temat referatu jest w stanie dobrze przygotować 10 studentów, a jeden ma z tym trudności - to problem leży w tej osobie, a nie w temacie referatu. Może to być pierwszy sygnał, że taka osoba nie poradzi sobie w dalszym toku studiów lub w przyszłej pracy nauczyciela. Pamiętaj także o tym, że istnieją specjalistyczne fora internetowe poświęcone filozofii, na których możesz uzyskać wsparcie. Możesz również poprosić o pomoc studentów filozofii lub skonsultować się ze mną.

[...] Nie ma na ten temat żadnych informacji w Internecie.

Pamiętaj, że zasadniczo Twoim obowiązkiem jest bazować na książkach, a Wikipedia, fora i inne serwisy internetowe mogą być jedynie uzupełnieniem, dodatkiem. Zapoznaj się z zasadami wyszukiwania informacji w Internecie [TUTAJ] i spróbuj poszukać jeszcze raz. Jeśli nie przyniesie to spodziewanych rezultatów, niestety będziesz musiał(a) przeczytać książkę (lub nawet kilka).

Po co mi ta filozofia? Przyszedłem do tej Szkoły studiować język angielski, a nie filozofię.

Obcowanie z rezultatami intelektualnych zmagań myślicieli przeszłości, którzy podejmowali i próbowali rozwiązać najbardziej żywotne problemy nurtujące ludzi w ich epokach, może być doskonałą przeciwwagą dla powszechnej dziś tendencji kształcenia "specjalistów", ludzi produkujących lub użytkujących "instrukcje obsługi" maszyn, urządzeń, instytucji czy organizacji. Źródłem tej tendencji jest przekonanie, że tylko wiedza bezpośrednio użyteczna jest wartościowa, że warto się uczyć, bo dyplom ukończenia studiów daje większe szanse na lepiej płatną pracę, wyższe stanowisko czy uznanie w środowisku. Szczególną karykaturą tego stylu myślenia jest mniej lub bardziej nachalnie podsuwana przez stacje telewizyjne sugestia, że wiedza popłaca, bo dzięki niej można zdobywać... nagrody w teleturniejach.

W związku z tego rodzaju tendencjami utylitarystycznymi, należy dobitnie podkreślić, że pojawiające się czasem u studentów pytanie: "Po co nam filozofia?" świadczy o pewnym nieporozumieniu. Filozof jest bezbronny wobec takiego pytania, a próba odpowiedzi na nie w szkole wyższej może być dla niego żenująca. Pytanie takie zadać może osoba, która przypadkowo znalazła się w środowisku akademickim. Uczelnia akademicka bowiem, jak wskazuje nazwa "uniwersytet" (od łac. universitas magistrorum et scholarum – powszechność nauczających i studiujących), oznacza zbiorowość ludzi zajmujących się pracą umysłową. Filozofia zaś jest szczególnym rodzajem aktywności umysłowej polegającej na intelektualnej refleksji dotyczącej człowieka, jego wytworów, życia społecznego, a także przyrody i sfery transcendencji.

Choć filozof ucieka od odpowiedzi na wspomniane pytanie, to jednak rozumie jego kontekst. Ma on bowiem świadomość rozziewu między świadomością refleksyjną, jaką jest filozofia, a świadomością potoczną. Ta ostatnia przywiązuje wielką wagę do pytań zaczynających się od "po co...?". Tak zwany przeciętny człowiek, nosiciel owej świadomości potocznej, jeśli podejmuje jakiś trud, wysiłek - fizyczny lub umysłowy - chciałby "coś z tego mieć". Z tej perspektywy zasadne staje się pytanie: Co można mieć z filozofii?

Stefan Zabieglik, Historia filozofii na tle cywilizacji europejskiej, Sopot 2003.

Pozwoliłem sobie przytoczyć powyższą wypowiedź dr hab. Stefana Zabieglika, gdyż znakomicie oddaje również mój stosunek do tego pytania, z tą może różnicą, iż ja czuję potrzebę odpowiedzi na tak postawioną kwestię. Rozumiejąc to pytanie w sensie potocznym (pytanie o wymierne, fizyczne vel finansowe korzyści) odpowiem krótko: po zaliczeniu przedmiotu "historia filozofii" będziesz miał ułatwione ukończenie studiów na poziomie magisterskim oraz ewentualnych studiów podyplomowych (lub na innym kierunku), gdyż niemal wszędzie przedmiot ten występuje w programie studiów... istnieje więc możliwość przepisania oceny z naszych zajęć (zależy to od prowadzącego). Na pewno, przedmiot ten ułatwi także prowadzenie w przyszłości lekcji w szkole (np. choćby wiedza o różnych modelach edukacji u Platona i Arystotelesa).

Podchodząc zaś do tego pytania w sensie naukowym (a tylko w tym sensie mogę je w pełni zaakceptować), wskażę na te wszystkie przypadki, w których osoby sprawujące ważne funkcje publiczne (np. kuratorzy i ministrowie oświaty, politycy, dziennikarze itp.) takiej edukacji filozoficznej nie odebrali, co najczęściej skutkuje niezliczonymi projektami, decyzjami, przepisami prawnymi lub wypowiedziami w mediach, które charakteryzuje jedna wspólna cecha: całkowita indolencja w kwestiach edukacji i szeroko rozumianego życia społecznego. Niewątpliwie ten brak wiedzy i refleksji wpływa na nasze życie społeczne, polityczne i osobiste, na naszą ścieżkę zawodową, na kształt naszego najbliższego otoczenia. Wiele prac z zakresu socjologii wskazuje, na przykład, że brak takiej styczności z filozofią w edukacji niemieckiej na początku XX wieku, zrodził jakiś czas później nazizm ze wszystkimi jego konsekwencjami. Brak filozofii jest groźny dla losów świata!

Nie mogę sobie także wyobrazić rozwoju jakiejkolwiek nauki bez udziału filozofii... wcześniej czy później nauka napotyka na trudności, których nie potrafi rozwiązać za pomocą posiadanych narzędzi, metod czy paradygmatów. Nie będzie chyba przesadą powiedzieć, że niemal każda z wielkich i przełomowych postaci nauki była w jakiś sposób związana z filozofią i czerpała z jej dorobku. Pamiętajmy, że studiowanie języka angielskiego na akademiach, uniwersytetach, kolegiach... różni się zasadniczo od nauki angielskiego na kursach językowych. To co odróżnia studia od kursu językowego - to właśnie pogłębiony stosunek do dorobku intelektualnego w ogólności. Na studiach kształci się intelektualistów, na kursach językowych zaś dobrych "rzemieślników języka". Różnica między intelektualistą a osobą, która ukończyła kurs językowy - jest zasadnicza!